Idiotyzm czy sabotaż na Narodowym ?

Ręce opadają człowiekowi na samą myśl dlaczego po milionie lat oczekiwań na stadion z prawdziwego zdarzenia, kiedy to, po trudach walki z przeciwnościami losu, siłami natury, urzędami, Unią Europejaką, Kongresem, Światowym Kryzysem, handlarzami spod Stadionu Dziesięciolecia, po małych poprawkach, udaje się ukończyć budowę  Stadionu  Narodowego.  W opinii ekspertów  jednego  z najnowocześniejszych w Europie. (  Wszyscy nas chwalą i podziwiają,  podobno …? ) W pełni oddany do użytku jakiś czas temu,  z elektrycznym szyberdachem.  Po prostu spełnienie marzeń i snów każdego kibica w tym niezrozumiałym dla mnie kraju.   Ktoś zapomina zamknąć dachu.  Nie , nie ma opcji żeby zapomnieć, trzeba być skończonym idiotą żeby tego nie zrobić. Myślę że za obsługę dachu jest odpowiedzialna ta sama osoba, która próbowała zamordować na Euro2012 kibiców i piłkarzy , pozostawiając dach zamknięty przy pełnym słońcu i wysokiej temperaturze na zewnątrz. Co spowodowało w obiekcie wzrost wilgotności, równą tej w lesie deszczowym.  Chyba że to sabotaż ??? Może nie jesteśmy w pełni przygotowani do meczu z Anglią ???  Czy kiedykolwiek będziemy ???  Wątpię.  Po raz kolejny pokazujemy jacy jesteśmy inteligentni, smutne to, bardzo smutne, ale prawdziwe.  Znów będziemy na czołówkach zagranicznych mediów.  Czy Narodowe Centrum Sportu nie ma kompetentnych osób, które będą egzekwować winę  za niekompetencje i zaniedbania ??? Pożyjemy, zobaczymy.