Co dalej z nami będzie ?

Telenowela pod tytułem Covid, dopiero się rozpędza. Zamiast lepiej, jest coraz gorzej, statystki zachorowań szybują w górę jak akcje na Wall Street w okresie najlepszej prosperity. Propaganda w TV osiąga wręcz niebotyczne rozmiary.

Osobiście czuję się jakby teleportowano mnie całe lata wstecz, do czasów gdy Wojtek panował na czarno-białym ekranie. Nie daj boże spróbuj stanąć okoniem, zaraz dostajesz (bana) od władzy ludowej. Strach, strach i jeszcze raz strach. Towarzyszy nam wszędzie, mamy się bać i się boimy. Zamknięci jak śledzie w puszce, modlimy się o aby Oni pozwolili łaskawie się Nam zaszczepić.

Szczepić, szczepić i jeszcze raz szczepić.

Dopiero gdy igła zostanie wbita, może w przyszłości będziesz miał możliwość odwiedzenia ciotki w US and A.

Obawiam się, że bez zaszczepienia zostaniemy banitami, wyjedziemy co najwyżej na Pustynię Błędowską mając możliwość hasania na niecałych 33km2.

Gospodarka już leży na kolanach, dziesiątki przedsiębiorców zamknęło interesy, tonąc w długach.

Halo halo, ale jak ???? Przecież Państwo wspomaga ich tarczami 1.0, 2.0, 3.0. 4.0, 5.0, 6.0, 7.0 i tak dalej.

Wspomaga a jakże, tych co ma wspomagać.

A TY… masz 3 miesiące zwolnienia z ZUS i się ciesz.

To jest właśnie ten czas, Ty dogorywasz a Ci co przy żłobie nabijają fortuny, budują swoje imperia.

Jednym słowem, miód-malina.

Polak wkurwiony.

wkurw

Wciąż niezmiennie do znudzenia widzę obraz Polaka wkurwionego.

Wkurwiony jak zwykle, nic się w tej materii nie zmienia. Sąsiad kupił nowy domek na narzędzia do swojego ogródka – wkurw. Znajoma zamieszkująca dom na końcu ulicy chodzi odpierdolona jak stróż w Boże Ciało – wkurw. Widziałeś Marlenę ? Córka Stefana, taka młoda a żyje ponad stan. Widuję ją w drogich restauracjach regularnie ( zza szyby ), na pewno ma sponsora i ukrywa przed światem – wkurw. Celebryci pijący kawę w porannej śniadaniówce – wkurw. Blogerzy których się czyta, sprzedali się – wkurw. Politycy pierdolący bez sensu, napychający swoje przepastne kieszenie – wkurw. Malina i jej awans w korpo – wkurw. Kino chujowe, teatr za drogi i ciężko bilety zamówić – wkurw. Moja Ex znowu wrzuciła zdjęcia na fejsa z urlopu na Bali – wkurw. Marek najechał na gwóźdź leżący na ulicy po czym wyłapał kapcia – wkurw. Chodniki krzywe – wkurw. System – wkurw. Internet za wolny – wkurw. Parkingi w galeriach zapchane – wkurw. Jak oni śpiewają ? Chujowo – wkurw. Za zimno – wkurw. Za ciepło – wkurw.

Wkurw, wkurw, wkurw !!!

Wszechobecny jak Ten, którego nikt nigdy nie widział lecz wierzy i jest gotowy rozpocząć Dżihad w jego obronie. Jak głęboko system korzeniowy jadu i nienawiści sięga w naszym społeczeństwie ? Powinniśmy zdecydowanie chwycić za nożyczki i powycinać trochę liści zainfekowanych żółtym jadem goryczy.

Co by było gdyby ?

Co by było, gdyby składki na ZUS były o połowę niższe, gdyby młodzi przedsiębiorcy mogli działać przez jakiś okres na preferencyjnych warunkach ? Jak wyglądałaby sytuacja gospodarcza naszego kraju, gdyby rząd wspierał polską przedsiębiorczość ? Dlaczego odnoszę wrażenie, że jest na odwrót ? Urzędy Państwowe ( a jest ich całe mnóstwo ) urządzają sobie polowania na biednych podatników, którzy i tak są biedni. Tysiące przykładów spraw z tomami akt, które dotyczą zaległości dwóch złotych polskich, nie są wyjątkami. Miażdżenie Kowalskiego wychodzi im najlepiej, podczas gdy grube ryby walą Ojczyznę na miliony, jeśli nie miliardy i wszystko przechodzi bez najmniejszych problemów. Tak się utarło w naszym kraju, że biednemu jeszcze pętlę na szyję założyć, a co by nie miał za lekko, kamień na łańcuchu do nogi przykuć. Jak może być tutaj dobrze, jeśli zdecydowana większość społeczeństwa nie ma pieniędzy i w dodatku mieć ich nie będzie,  skutecznie blokowana przez swoje państwo. Tymczasem bogacą się jeszcze bardziej do niewyobrażalnego dla nas poziomu zjeby, którzy dzięki układom, cwaniactwu i przynależeniu partyjnym kręcą interesy życia, mając wyjebane na całą resztę, bo przecież liczą się tylko oni, a nie interes społeczny oraz dobro Polski. Chamstwo i buractwo jest zjawiskiem powszechnym  w kręgach elit polskiej  ( i)nteligencji. To,  jak nasz kraj jest rozkradany a obywatel sprowadzany do parteru, nie jest robione jak na ynteleygentów przystało. Jak przyjemnie mogłoby zrobić się w Polsce,  gdyby całe te barachło zutylizować. Dać szansę młodym ludziom, którym zależy na losie Polski, a nie tylko na własnym interesie.

12

Polak dymany.

No i doczekaliśmy się czasów, że przestępczość zorganizowana dotarła na polskie salony. Mało tego, grabi, bawi i śmieje się nam prosto w twarz. Kradną setki miliardów złotówek za naszym przyzwoleniem. I co ? Nic się nie stało ? Nie wiem, może większości żyje się na godnym poziomie, wystarcza na wszystko i tylko ja widzę problem ? Kurwa jego mać !!! Gdzie jest Naród Polski ??? Przepraszam, około siedem milionów spierdoliło za granicę, olewając wszystko. Tam jest bezpiecznie, tam żyje się na poziomie. Srać na ojcowiznę, olać Polskę. Tymczasem w Polsce dochodzi do rozboju w skali krajowej, z uśmiechem bandyci pakują wszystko do swoich kieszeni. Jak na ironię  na ulicach, nic się nie dzieje, życie toczy się dalej. Ludzie dalej posępni, zgarbieni, milczący. Układ panujący w rządzie, krycie jeden drugiego, pozwala czuć się im pewnie. Zastępy legalnych ”Goryli” bronią dostępu do ojców chrzestnych. Dają im wiarę w nietykalność. Grube miliony na kontach, tylko umacniają ich wiarę w nadprzyrodzone moce. Codziennie dokonują przestępstw gospodarczych. Świńskie czerwone mordy i ich małe zapijaczone oczy, śmieją się nam prosto w twarz. Pierdolę to wszystko, nie mogę milczeć. Mam do tego prawo.

To nie jest kraj dla biednych ludzi.

Polska, Ojczyzna, kawałek Wszechświata, który jest mój i tylko mój. Nie zamienię go za żadne pieniądze na inny kawałek.  Tutaj jest moje miejsce. Czy dobre ? Kwestia gustu. Są państwa i miejsca na ziemi, gdzie żyje się lepiej i prościej z prostej przyczyny. Pozwala się na to ludziom. Rządy mają na uwadze poziom życia swoich obywateli, nie zostawiają na pastwę losu podatników. To przecież Oni utrzymują swoje kraje. Nie zabiera się im wszystkiego, każdy potrzebuje przestrzeni życiowej, swobody, aby móc działać, rozwijać się. Trochę inaczej jest u nas. Szopka która jest odgrywana od lat przez wielmożnych rządzących osiągnęła poziom EKSPERT ! Miliardy ginące z OFE, rozpływają się na naszych oczach, bez najmniejszego problemu. Panoszący się POsłowie, śmiejący się Nam w twarz.  Nic się nie dzieje, wszystko pod kontrolą, tylko czyją ?  Czy aby na pewno nikt nie jest w stanie rozliczyć garstki złodziei okradających nas przy zapalonym świetle ? Tematy zastępcze, pierdoły, polityczny bełkot… nie kupuję tego.

 

 

biedny

Drabina.

Piję kawę, robiąc przegląd porannej prasy. Od X czasu podpatruję pewne osoby w kraju, które walczą z determinacją godną Przywódców Allaha. Nie za bardzo im to wychodzi, tak naprawdę nikt ich nie chce. Wyrzucani za drzwi, wracają oknem. Jestem pełen podziwu dla niespełnionych ambcji, które nie spełnią się z prostej przyczyny. Osoby te, poza chęcią wdrapania się na szczyt, uwicia bezpiecznego gniazdka, nie mają nic do zaoferowania. Nie mają nic, czego oczekujemy od ludzi którzy będą godnie reprezentować nasz kraj.  Jak trzeba być zdeterminowanym, jak zapatrzonym w siebie, jak głęboko wierzącym w swoje możliwości, robiąc z siebie debila. Nie widząc śmiechu i szyderstw, kpin oraz pasma niekończących się porażek.

drabina marzeń

Usłyszałem przed chwilą, cyt. ”Będziemy próbować dalej, próbować do skutku, próbować do ostatecznego marszu zwycięstwa”.

WTF ???

Odnoszę wrażenie, jakbym żył w jakimś ekstremistycznym kraju, zaczynam się obawiać o siebie i bliskich. Oni, będą walczyć do skutku, cena nie ma znaczenia. Myślę, że nic z tego im nie wyjdzie, skoro nie wychodzi od lat.  Współczesny Syzyf i jego kamień, kiedyś się potknie a kamień spadnie i złamie mu kark. Może wtedy dopuszczone zostaną osoby, które mają wiele do zaoferowania, niestety bez ciśnienia na stołek, bez płaszcza, pod postacią kolesi z układami.

Kasa za kasę.

Darmozjady, bo jak inaczej nazwać obiboków w sejmie i senacie, którzy co rusz wpadają na genialne pomysły, jak do końca zrujnować i tak już puste kieszenie, przeciętnego Kowalskiego. Po takich herezjach, jak podatek od deszczu, pojawił się projekt, pozwalający firmom obsługującym sieci bankomatów w Polsce, na wprowadzenie lub podwyższenie opłat, za wypłatę gotówki w bankomatach. Super, genialny pomysł. Jesteśmy bardzo daleko z tyłu, za większością krajów europejskich.  Jednak jak widać, nie dość daleko. Więc dlaczego nie cofnąć się jeszcze bardziej.  XIX wiek, to byłoby coś. Wszystko wskazuje na recesję i powrót papierowego pieniądza w naszych kieszeniach.

bankomat1

 W prawie 40 milionowym kraju, mamy sieć 12 tysięcy bankomatów, która rozwija się bardzo dynamicznie, a operatorzy, tacy jak, ”Euronet” nie mają powodów do narzekań, ponieważ jest to bardzo rentowny biznes. Dla przykładu 80 milonowe Niemcy, mają sieć 80 tysięcy bankomatów. Mamy więc w tym temacie, jeszcze wiele do zrobienia. Jest wielce prawdopodobne, że banki przeżyją wielką migrację klientów, którzy będą przenosić się z mniejszych do tych, które mają najbardziej rozwiniętą sieć swoich bankomatów.

W tym kraju, priorytetem jest, utrudniać życie przeciętnemu obywatelowi.  Zaglądanie do  naszych pustawych kieszeni, jest również na porządku dziennym. Zawsze jest szansa, na wyrwanie z gardła dodatkowego pieniążka. A wszystko po to, aby innym żyło się lepiej.

Władcy Moherów.

Kłamcy, manipulanci. Jednym słowem czarna mafia, wciąż tak świetnie radząca sobie w Moherowym Świecie, oburzyła się okrutnie. Media wysrały się na nich i nie podały do wiadomości publicznej, o urodzinach firmy największego oszusta w Polsce, T.Rydzyka. Chodzi o Radio Maryja, które parę dni temu, zorganizowało imprezę urodzinową. Jakoś nie jestem zdziwiony tym faktem, skoro wiesza się psy na dziennikarzach, wygania z imprez struktur mafijnych.mochery

W czym problem ?

Naturalną koleją rzeczy jest, że media mają głęboko w dupie, podawanie informacji, zupełnie nieistotnych. Nareszcie większość z nas przejrzała na oczy i systematycznie odsuwa się od kościoła. Rządzonego przez oszustów, naciągaczy, starych zwyroli i pedofili. Ciągłe afery, skutecznie w tym pomagają. Nie przeszkadza to naszym politykom, reprezentowania swoich partii, i ciągłego wchodzenia w dupę kościołowi.  Wiadomo, ręka rękę myje.  Nie mogło zabraknąć eksperta do spraw katastrofy smoleńskiej Antoniego Macierewicza, oraz wielu polityków z innych ugrupowań, między innymi z PiSu i Solidarnej Polski. Tańcom i wspólnym śpiewom, nie było końca. Na zakończenie tego kabaretu, przedstawiciele z kół przyjaciół firmy Radio Maryja, ustawili się w procesji darów, które to składali na ręce Władców Moherów.

Jest taki kraj…

Dowiedziałem się  dzisiaj, że prawie wszyscy uciekają z tego kraju. Pytam się  gdzie ??? No jak to. Tam gdzie jest lepiej. Ameryka, Niemcy, Anglia, Irlandia – tam jest lepiej ??lato

Gówno prawda !

Jest prościej, a to różnica. Patrząc na tych wszystkich szczęśliwych Polaków, płakać mi się chce. Dla mnie wyznacznikiem dobrego życia, na pewno nie jest osiedlenie się gdzieś, gdzie nie czuję się swobodnie. Wiem to z autopsji.  Znam mnóstwo osób,  zachwyconych  pierwszymi miesiącami za granicą. Później przychodzi tęsknota i rozterki. Oczywiście niektórzy odnajdują się, gdzieś tam… Schylają nisko głowy- integrują.  Rozumiem to i szanuję. Powodzenia i sukcesów życzę z całego serca. Ja, nie dam rady udawać, oszukiwać samego siebie  i wmawiać  – no stary, jest zajebiście, jak nie jest. Względy ekonomiczne, rozumiem nie jest łatwo. Moje pytanie brzmi, a gdzie teraz jest łatwo ??? Czasy wujka i cioci w Ameryce,  dawno się skończyły. Margaryna z Niemiec, wcale nie jest lepsza, niż ta z Polski. Różnice się zatarły, bezpowrotnie.

Pisałem już, że Polska to wciąż dziki kraj. Zawdzięczamy to przede wszystkim Tym, którzy stoją u władzy, i w dupie mają obywatela. Ja wciąż jednak, Tutaj  oddycham swobodnie i  jestem u siebie.

Bez kija nie podchodź.

     

      No właśnie, jak często zastanawiasz się nad tym, jakim jesteś człowiekiem. Więcej w Tobie dobroci, czy zła i nienawiści ? Kiedy ostatnio pomogłeś drugiej osobie zupełnie bezinteresownie ? Czy zrobiłeś coś, z czego jesteś dumny, coś co kiedy pomyślisz o tym, wypełnia Cię przyjemnym uczuciem spełnienia ? Kiedy ostatnio odpowiedziałeś drugiej osobie uśmiechem ?

       Teraz z innej beczki. Czy idąc ulicą uśmiechasz się do ludzi ? Czy inni odpowiadają na Twój uśmiech z wzajemnością ? Czy raczej jesteś wkurwiony i nieprzyjemny, bo tak my Polacy, mamy wbite w nasze najmądrzejsze główki ? To nasz znak rozpoznawczy. Każdy potencjany napotkany człowiek, chce nas oszukać, wykorzystać, jeśli nie zabić. Więc w dobrym tonie jest, od pierwszego momentu pokazać żeby lepiej z nami nie zadzierał, bo się przejedzie. Po oschłym bryy, wykrzywiamy twarz w grymasie pt. Nie podchodź bo ugryzę. I tak  wkurwiony z wkurwionym rozpoczyna dialog. Podobnie jest na drodze, w kinie, sklepie czy urzędzie. W dobrym tonie jest pokazać jak bardzo nienawidzisz tego świata. Ale czy naprawdę tacy jesteśmy ? Czy przyjeliśmy po prostu taką linię obrony. Może nie jesteśmy tacy źli. Może warto spróbować przełamywać stereotyp polskiej mordy ?

      Miłego dnia.