Nocny rozpierdol.

Tak, tak. Pora na rozpierdol w głowie. Jak to jest, że czasami nie można nad tym zapanować, a może nie powinno się próbować? Niech jest jak jest.  Może bałagan nie jest tak do końca bez sensu? A co gdy jest czymś wyższym,  czymś co ma być przy tobie ? A jeśli jest spójnością, która jest przypisana do nas?  Nigdy nie zastanawiałem się nad tym. Do dzisiaj.  Właściwie to jest przyjemne, pozwala na rozkminę ” Istnienia ” z perspektywy, której niektórzy nigdy nie doświadczą ponieważ są zbyt zajęci życiem ” Systemowym ” takim,  jakie jest na nas narzucane od góry.  Wolność umysłowa jest największym skarbem, który należy pielęgnować. Sfera duchowa i zgodność z własnym Ja, to podstawa do bycia. A rozpierdol w głowie?  Niech będzie, trzeba się z nim zaprzyjaźnić.

Artystyczne zagospodarowanie wolnej przestrzeni w głowie

Szczęście trwa …
Dusza jest nieśmiertelna…
Dzień zawsze zastępuje noc…
Nadchodzą złodzieje złudzeń…
Nadzy na mokrym bruku…
Uśpieni życiem…
Myśli wrzucone do wora…
Kwiaty wyschnięte…
Biały nos…
Oczy zwierzęcia…
Kolor ???
Kosmos jest duży…
Pył i kurz…
Pływanie w basenie…
Otwarte szuflady…
Słońce w zenicie…
Trawa…