Awaria systemu.

To, że świat ewoluował, powoli do mnie dotarło. Przyzwyczajam się i próbuję dostosować. Nie przychodzi mi to łatwo, lecz staram się. Kiedy odnoszę wrażenie, że zaczynam łapać o co chodzi, jak funkcjonuje system. Kiedy siedzę i czytam instrukcję obsługi świata, budowy każdego trybiku i  zasady działania wszystkich jego elementów……Następuje przeskok świetlny. Zostaję w tyle, gubię dane  tracąc kontakt z najbliższymi mi częściami, na logikę nie można zrywać więzów  z tymi którzy powinni żyć w ścisłej symbiozie…

 Myślę, że jest to spowodowane globalnym błędem ludzkości.  Jednostka nie ma znaczenia.

.aa