Zły sen i randka w ciemno.

   Obudził mnie dzisiaj w nocy zły sen, bardzo złyy. Uciekałem w tym koszmarze ile  sił w nogach. Wiecie jak ciężko biega się we śnie ??? Był to najgorszy z możliwych jakie kiedykolwiek mi się przyśniły.

   O 4.23 poderwałem się z łóżka z przeraźliwym krzykiem. Spocony, zmęczony, zdyszany z sercem bijącym jak młot. Oszołomiony wydarzeniami, nie mogłem w pierwszym momencie zatrybić, jak mam na imię i czy aby napewno powróciłem do realnego świata. Masakra jakaś. Co było tematem masakry piłą mechaniczną ? A mianowicie randka w ciemno.

  Sytuacja miała miejsce  jakieś 2 lata temu. Zapomniałem o tym zajściu aż do dzisiejszej nocy. Kolega z którym się spotkaliśmy na piwie, opowiedział mi o pewnej dziewczynie, która jak twierdził, chce mnie poznać. Nie lubię randek w ciemno, ale znajomy zapewniał mnie, że spoko dziewczyna, bardzo miła i w ogóle nie pożałuję. Wbrew sobie, dałem się skusić. Wyznaczyliśmy miejsce i datę spotkania.  Miałem chyba dwa dni do godziny zero, wciąż bijąc się z myślami czy dobrze robię.

  Czekałem, czekałem, aż nadeszła godzina zero.

  Byliśmy umówieni na mieście. Z sercem na ramieniu dotarłem w wyznaczone miejsce. Pamiętam jak wyłoniłem się zza zakrętu i zobaczyłem … wielką czerwoną kokardę na dyni. Zwariowałem przez chwilę. Pomyślałem czy ja trafiłem do Disneylandu ??? Czy może do ukrytej  kamery ??? Ponieważ dziewczyna z kokardą wielkości Statuły Wolności, pomachała do mnie, przepadłem z kretesem. Po wymianie sztucznych uprzejmości ( z mojej strony ) usiedliśmy w ogródku knajpy. Nerwowo rozglądałem się za ukrytymi kamerami i znajomymi turlającymi się ze śmiechu. Nikogo nie zlokalizowałem, całe szczęście.

  Zaproponowałem jej coś do picia. Zamówiła pizzę giganta.

  Powiedziałem że nie jestem głodny, a ona że nie jadła śniadania, więc chętnie coś przekąsi.

  Kelner przyniósł zamówienie, pizza żeby lepiej zobrazować jej rozmiar, miała śrenicę koła od Hummera.  Koleżanka ugryzła pierwszy kawałek.  Wow, kopara opadła mi na podłogę, zerwałem się za szczęką aby nie wpadła pod samochód. Wrażenie jak przy starcie promu kosmicznego. Następny kawał żarcia wylądował w jej paszczy, nie przełykając drugiego. Przy pełnej japie, opluwając mnie kawałkami papryki, piękna nieznajoma rozpoczęła monolog. A ja siedząc naprzeciwko, bombardowany, kawałkami jedzenia, czułem jak mój mózg zaczyna dostawać obrzęku. Napuchł do rozmiaru dyni, wiecie takiej jak się wycina na Heloween. Słuch mi odcięło, nie słyszałem nic. Wzrok jedynie został, mózg przekazywał obrazy. Bardzo złe obrazy, plująca się dziewczyna, połykająca łapczywie koło od Pick-upa. Decyzja mogła być jedna – UCIECZKA !!! Przeprosiłem – sorry muszę do toalety. Nawet nie zauważyła jak wstawałem od stolika. Pochłaniając i  wciąż plując przed siebie, nawet nie mrugnęła okiem. Poszedłem zapłacić, po czym  zaczęła się najszybsza i najdłuższa ucieczka w moim życiu. Ustanowiłem dwa rekordy świata. Na 100m, i 400m z przeszkodami. Padając na ryj dobiegłem do domu.  Wypiłem cztery szybkie szklanki  Whiskey , po czym akcja serca powoli zaczęła spadać. Dochodziłem do równowagi prawie miesiąc. Przeżyłem największy koszmar życia.

  Nigdy więcej randek w ciemno. 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s