Parszywa siódemka.

   Jako przedstawiciel płci brzydszej, klepnę parę słów. Nie lubimy, bardzo nie lubimy, dziwnych zachowań kobiet. Niektóre kwalifikują się do odstrzału, w trybie natychmiastowym. Wiem,  znowu się czepiam. Nic jednak nie poradzę. Mówię to co widzę, bo przecież jest chyba wolność słowa ?

Na mojej Top 7 List.

Number One:  Kochanie moje Najdroższe – czy mógłbyś potrzymać moją torebkę ?

Ja tylko na chwilę polecę w półki, takie gustowne sukienki tam wiszą, one wręcz mówią do mnie . Nie, nie mogłbym przykro mi. Wielu z nas, określam  jako twardych i hardych pantoflarzy, Koksy uwielbiają popierdalać po sklepach, ulicach z damskimi torebeczkami, kiedy ich Panie oddają się szałowi zakupów. Drogie Panie nie zadręczajcie nas, a na zakupy chodźcie z kartą, a to co kupicie odrazu zakładajcie na siebie. Albo noście torebeczki same.

Number Two:  Skarbeńku – otwórz mi drzwi.

Wiesz paznokcie mi jeszcze nie wyschły. Pomaluj sobie wcześniej i sama se otwórz. Nie zatrudniłem się w charakterze odźwiernego. Do dziś nie wiem o co chodzi z tymi drzwiami.

 Numer Three:  Gdzie gnoju leziesz ???

Co … znowu do kolesi ???  No jasne, przecież nie jestem skazany wyrokiem sądu najwyższego, męczyć się z Tobą przez cały czas. Potrzebujemy wolności, oraz delektowania się świeżym powietrzem. Nie jesteśmy niczyją własnością.

Number Four:  Wieszanie na pajączka.

Nie daj bosze w towarzystwie. On zażenowany sytuacją – Ona wisząca na jego silnym ramieniu.  Jasne że Was kochamy, co nie znaczy że mamy mizgać się 24h. Nie potrzebujemy demonstrować całemu światu, jak bardzo się kochamy.

Number Five:  Ciągły foch.

Ile dni w miesiącu można być przed okresem ? 30 ??? Trochę uśmiechu i czułości czasem nie jest takie złe. Zwalać wszystko na hormony, to nie jest wyjście z sytuacji.  

Number Six:  Sex a właściwie jego brak.

Boli mnie głowa, dupa, noga, jestem zmęczona. Bądź, ale nie codziennie. My też jesteśmy zmęczeni czasami, mimo to podnosimy rzuconą rękawicę i stajemy z Wami do walki. A wszystko dla Waszej przyjemności.

Number Seven:  Ciągłe oczekiwania.

Ona –  Kochanie wiesz że bardzo Cię kocham.

On – wiem Brzoskwinko.

Ona – to kup mi perfumy i ładny samochodzik do nich w zestawie.

Zaraz zaraz, dlaczego mi nikt nie kupuje samochodzików, o perfumach nie wspominając.  Czy to jakaś tradycja że My dla Was ?? Tak bardzo walczyłyście o równouprawnienie. Kompletnie nie rozumiem Waszych oczekiwań.

Reklamy

One comment

  1. Kokos · Listopad 26, 2012

    Poryczalem sie buahhaaa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s