W objęciach Mafii

 

     

        Muszę się czymś  pochwalić, choć nie lubię tego robić. Wczoraj dopadł mnie głód. Dokładnie taki sam jak na reklamach Danio. Razem z kolegą Tomkiem (nie mylić z agentem Tomkiem), postanowiliśmy napić się kawy. Wybór padł na zaprzyjaźnioną pizzerię ”Mafia” na rynku Pogodno w Szczecinie. Bardzo miły lokal. Po wejściu zostaliśmy przywitani osobiście przez  Ojca Chrzestnego Zbycha, właściciela lokalu. Zamówiliśmy 2 kawy, siedliśmy w loży dla rodziny, a ja zagłębiłem się w menu. Głód atakował mnie coraz bardziej, byłem bliski śmiertelnego zejścia z tego świata. Dokonałem wyboru. Makaron z kurczakiem, brokułami w sosie serowym. Złożyłem zamówienie, po czym zajeliśmy się obgadywaniem spraw rodziny. Kawę piliśmy powoli, wypalilśmy po 10 fajek na głowę. Czas mijał przyjemnie, głód stawał się nie do zniesienia. Po około 45 minutach oczekiwania, zacząłem zezować nerwowo w kierunku kucharza. Ten ewidentnie unikał mojego wzroku. Atmosfera stawała się napięta, mijały kolejne minuty. Makaronu ani widu ani słychu. Nie wytrzymałem, nawiązałem kontakt wzrokowy z Bossem. Pytam grzecznie – nie zapomnieliście o moim zamówieniu ? W odpowiedzi usłyszałem,  żebym nie srał żarem. Specjalne zamówienie to i czas oczekiwania może się wydłużyć. Na szczęście zaraz po wymianie zdań, otrzymałem mój makaron. I powiem szczerze. Tak zajebistego makaronu nie jadłem nigdy wcześniej. Porcja zniszczyła Głoda, a moje kubki smakowe oszalały z radości. Z ręką na sercu, z giwerą przy skroni, polecam wszystkim ten bardzo miły lokal.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s