Szukając w dupie wiatru.

           Niezależnie kim jesteś i co robisz – możesz być marynarzem, sędzią, robotnikiem, dziennikarzem lub bezrobotnym. Nieważne jakie masz wykształcenie, obojętne czy mieszkasz w mieście lub na wsi. To jakiego jesteś wyznania i jakim językiem władasz, też nie ma najmniejszego znaczenia.  Wszystkich nas łączy jedna pasja – szukanie w dupie wiatru.

          A mianowicie po osiągnięciu jako takiej stabilizacji życiowej, nadchodzi czas na nudę. Mąż leżący na kanapie, czy też żona stojąca w kuchni nad obiadem, bleee…to staje się nudne. W pracy kolejny dzień podobny do poprzedniego, szef jak zaprogramowany opowiada ci regułki, które znasz na pamięć i nie możesz ich dłużej słuchać. Znajomi z którymi się spotykasz, też tak jakby powtarzali to samo  pijąc z tobą piwo w pubie, czujesz jak głowa puchnie i przybiera niepokojące kształty.  Sport który uprawiasz również trochę stracił na znaczeniu.  To znak że nadeszła pora na  poszukiwania nowego.  Ale czego nam potrzeba ?  Co przerwie nudę która wkradła się niespodziewanie między nas ? Potrzebujemy adrenaliny, ryzyka, emocji, silnych doznań które pozwolą na przyspieszoną akcję serca, które oderwą od codzienności. Zabiorą nas choćby na chwilę w inny wymiar. Kiedy zaczyna robić się niebezpiecznie, gdy serce wali jak szalone, rozszerzone źrenice nerwowo obserwują otoczenie, włosy jeżą się na głowie.  Zapominam o codzienności …  Hmmmm … czuję się znacznie lepiej.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s