Nie lękajcie się, Ojciec Święty uratuje pijanego biskupa.

       Kocham nasz kraj,  między innymi za to,  że tutaj nie ma nudy.  Jeszcze dobrze nie została strawiona bita śmietana, serwowana dzieciakom przez Salezjan, a już kolejny przedstawiciel Kościoła serwuje nam dobrą porcję rozrywki.  Tym razem sam biskup archidiecezji warszawskiej Piotr J.  nawalony jak messerschmitt  (ponad 2,5 promila) rozwala auto na latarni w Warszawie  (czyt.)  bierze udział w kolizji.  Na jego szczęście jest biskupem pomocniczym archidiecezji, więc będzie potrzebny do pomocy dalszej budowy wizerunku Kościoła w tym kraju. To tłumaczy zwolnienie przestępcy do domu.  Po za tym duchowny zapowiedział że oddaje się do dyspozycji Ojca Świętego, więc rzeczywiście problemu nie widzę.  A jeśli dorzucić do tego zapewnienie o chęci poddania się specjalistycznemu leczeniu…powinniśmy pomyśleć nad użyciem sformułowania  ” Święty” za życia i wynieść go pod niebiosa.

       Ja, Ty,  za jazdę po pijaku, bez udziału w zdarzeniu drogowym poszlibyśmy siedzieć z urzędu, przynajmniej do wyjaśnienia.  Ale my to plebs.  Oni za to , przedstawiciele kasty polskich duchownych.  Świecących tak jasnym światłem, że niestety odwracam się do nich plecami.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s