Rycerze Czarnej Skarpety.

     

       Słowo ” skarpety ” pochodzi od  łacińskiego słowa „soccus”. Soccus były noszone przez rzymskich aktorów komediowych. Starożytni Egipcjanie nosili tkaniny dla ochrony stóp,  a archeolodzy odnaleźli dzianiny w egipskich grobowcach Copt, które sięgają IV wieku  i również były wykorzystywane jako odpowiednik dzisiejszych skarpet.

        W 1589 Reverend William Lee z Nottingham, Anglia wynalazł maszynę, która mogłaby produkować skarpety z bawełny, wełny i jedwabiu.  William chciał opatentować swój wynalazek w sądzie królowej Elżbiety I.  Niestety królowa  odmówiła w obawie iż tysiące kobiet robiących skarpety na drutach straci pracę.

        Skarpety przetrwały do dnia dzisiejszego i mają się świetnie. Tak dobrze,  że niektórzy z nas ( faceci ) tak silnie są przywiązani do nich, że nie rozstają się z nimi nawet w łóżku. Wyobraźmy sobie taką sytuację,   bierzemy naszą Ukochaną , szepcemy jej gorące słówka do ucha, nakręcamy się nawzajem, robimy nastrój, w powietrzu jest wyczuwalne napięcie, nasze oczy płoną pożądaniem, nasze zmysły rozpalone do granic możliwości,  ciała drżą w erotycznym uniesieniu, świece palą się pełnym blaskiem, wszystko przygotowane…

 … Powoli rozbieramy naszą Partnerkę rozkoszując się  co rusz odsłanianymi kawałeczkami tajemnic,  jej koronkowa bielizna prawie wybija nam zęby z podniecenia.  Piękno odsłania się w najczystszej formie.  Chcemy zatrzymać ten moment jak najdłużej … delektując się chwilą … jest tak,  jak tylko mogliśmy sobie wymarzyć.

      W stanie naszego uniesienia gdzieś z oddali dobiega nas głos … hej, stary … kochanie … misiaczku … żabko … czy jak tam się pieszczotliwie nazywacie … No ale te skarpetki mógłbyś zdjąć, bo delikatnie mówiąc  wieje od ciebie wiochą.  Czar pryska i pojawia się burak na twarzy.

      Tak przyznajemy się bez bicia. Uwielbiamy skarpetki do tego stopnia że notorycznie pchamy się do łóżka ubrani w  bojowe socksy.

      Jest też druga opcja.

      Śmierdzi nam noga … nie dbamy o higienę stóp … wstydzimy się lub boimy obnażyć tak do końca przed Kobietą. Temat poważny, trzeba się zastanowić, bo jest powód do żartów … śmiechów … szydzenia z Nas Rycerzy Czarnej Skarpety.

A gdy wszystko zaplanujesz …

           A  gdy wszystko już zaplanujesz …

 …  samochód  przygotowany do wyścigu … wędki uzbrojone na wyjazd na ryby …  suknia ślubna wybrana … garnitur skrojony na miarę … koledzy czekają  przed domem … koleżanki w knajpie … wakacje wykupione … statek przygotowany do rejsu … samolot  na pasie startowym … wiązanka zamówiona w kwiaciarni … dobra posada przyjęta … business rozkręcony  … myśli w głowie ułożone … nowy Prezydent wybrany … kraj wyzwolony … alkohol schłodzony … joint skręcony … laptop odpalony … winni ukarani … niewinni uwolnieni … wojny zakończone … serce wyleczone … drzewo posadzone …

      Jeśli wszystko, ale to wszystko masz już zaplanowane i wydaje ci się, że pomyślałeś i przewidziałeś co ewentualnie może się zdarzyć. Masz w zanadrzu awaryjny plan B, tak na wszelki wypadek … Zawsze stanie się coś, co zniweczy całe te planowanie i przygotowania. Twoje starania i próby wybiegnięcia w przyszłość dają w łeb.  Lądujesz w bliżej nieokreślonym miejscu …

      Już  bez planu … bez pomysłu …  ot tak,  po prostu.

Złodzieje ze zwłokami za plecami.

      Pamiętacie  aferę ” łowców skór”  i historię z Pavulonem w tle ?  Minęło już 10 lat od ujawnienia sprawy. Czterem pracownikom łódzkiego pogotowia udowodniono udział w zabójstwie pacjentów przy użyciu leku pancuronium.  Wobec kilkudziesięciu osób wciąż jest prowadzone śledztwo w procederze handlu informacjami o  pacjentach.  Szwedzi nawet nakręcili film pt.   Necrobusiness   w reż. Fredrika von Krusenstjerny, na którego premierę zabrakło biletów.  

      Nie ma szacunku dla drugiego człowieka. Liczy się tylko zysk, za wszelką cenę…

      Ale ja chciałem o ciężarówce, którą polscy ”przedsiębiorcy” ukradli, niemieckim przedsiębiorcom pogrzebowym. Pech chciał, że towar był na pace. 12 zwłok,  głupio wyszło.  Myślę że sprawcy nie mieli czasu na oględziny auta,  po prostu wsiedli i pojechali. Wierzę że chodziło im o samochód, a nie o trumny z ciałami.  Śmiertelnie poważna sprawa.  Międzynarodowa  z Polską w roli głównej.  Do tego już się powinniśmy przyzwyczaić, lubimy grać pierwsze skrzypce.  Wyrobiliśmy sobie markę,  bez dwóch zdań. Pracujemy nad tym latami z bardzo dobrym skutkiem.  Zawsze będziemy kojarzeni ze złodziejstwem i wytykani palcami w Europie, której częścią jesteśmy.

      Wczoraj policjanci  znaleźli 12 trumien ze zwłokami na terenie powiatu konińskiego.  Całe szczęście, bo już krążyła plotka, że w całej tej kradzieży nie chodziło o samochody.


Elyta rozchyla pośladki.

 

         

 

                Nie jestem homofobem, każdy niech sobie żyje jak mu wygodnie. Parę słów jednak  muszę skrobnąć. Elita polskiej inteligencji szuka pomysłu na pozyskanie jak największej liczby wyborców.  A jak nam wiadomo, lekko nie jest, więc każdy sposób jest dobry.  Poseł  Robert Biedroń, homoseksualista który nie kryje się ze swoją orientacją,  podczas występu w programie ”Kilerskie Karaoke”  przewrócił się na dupę po czym stwierdził  –  W moim przypadku boląca pupa to znaczy że było dobrze.  Dlaczego ja,  jestem informowany o doznaniach polityka ??? Co jak co, ale kto w jaką dziurę lubi niech pozostawi dla siebie.   Nie każdy jest zainteresowany życiem seksualnym ”Elyty”. 

Nie lękajcie się, Ojciec Święty uratuje pijanego biskupa.

       Kocham nasz kraj,  między innymi za to,  że tutaj nie ma nudy.  Jeszcze dobrze nie została strawiona bita śmietana, serwowana dzieciakom przez Salezjan, a już kolejny przedstawiciel Kościoła serwuje nam dobrą porcję rozrywki.  Tym razem sam biskup archidiecezji warszawskiej Piotr J.  nawalony jak messerschmitt  (ponad 2,5 promila) rozwala auto na latarni w Warszawie  (czyt.)  bierze udział w kolizji.  Na jego szczęście jest biskupem pomocniczym archidiecezji, więc będzie potrzebny do pomocy dalszej budowy wizerunku Kościoła w tym kraju. To tłumaczy zwolnienie przestępcy do domu.  Po za tym duchowny zapowiedział że oddaje się do dyspozycji Ojca Świętego, więc rzeczywiście problemu nie widzę.  A jeśli dorzucić do tego zapewnienie o chęci poddania się specjalistycznemu leczeniu…powinniśmy pomyśleć nad użyciem sformułowania  ” Święty” za życia i wynieść go pod niebiosa.

       Ja, Ty,  za jazdę po pijaku, bez udziału w zdarzeniu drogowym poszlibyśmy siedzieć z urzędu, przynajmniej do wyjaśnienia.  Ale my to plebs.  Oni za to , przedstawiciele kasty polskich duchownych.  Świecących tak jasnym światłem, że niestety odwracam się do nich plecami.

Chłodnym okiem.

              Przeglądając wiadomości, po raz kolejny uderzyła we mnie burza rozpętana wokół tematu zdjęć ofiar katastrofy Smoleńskiej,  umieszczonych na stronie jednego  z  rosyjskich blogerów.  Przecież media żyją tragedią, sensacją, skandalem i tematem którym mogą przyciągnąć czytelnika.  Na co dzień widzimy mnóstwo przerażających filmów, linków i tematów.  Gdzie  przemoc,  sensacja,  śmierć i tragedia drugiego człowieka  są pożywką dla nas, czytelnika.  Nie rozumiem więc kolejnej awantury.  Jeżeli ktoś był w ich posiadaniu i umieścił je na swojej stronie,  jego sprawa a kolejne śledztwa i dochodzenia w tym temacie są bez sensu.  Większość z 96 ofiar katastrofy, była osobami publicznymi, więc jeszcze przez długie lata,  będziemy świadkami dywagacji na ten temat .  Spójrzmy na to chłodnym okiem.  Jutro, pojutrze, za tydzień, za miesiąć,  zostaniemy zalani natłokiem informacji,  gdzie nie każda będzie tematem  wzorca rodziny i wszechotaczającego nas szczęścia.  To zło i nieszczęście sprzedają się najlepiej, więc nadal będziemy nimi karmieni.  Miliony ludzi na całym świecie cierpi każdego dnia, przeżywając  ogromne tragedie.  Pozostawieni sami sobie,  bez jakiejkolwiek pomocy, wsparcia, fundacji, organizacji humanitarnych itp.  A ich gorzka prawda nigdy nie ujrzy światła dziennego.  Obserwujmy  świat wokół nas i cieszmy się drobnostkami.

Ludzie sieci.

   

  Bardzo dawno  dawno temu,  za czasów gdy na podwórku  pod oknem gwizdałeś na kolegę żeby zszedł na dół, kiedy mogłeś bez obaw spacerować z dziewczyną środkiem ulicy, bez stresu że wjedzie w ciebie rozpędzony samochód,  a ulice i chodniki były pełne spacerujących ludzi. Kiedy telefonia komórkowa była kosmosem a komputery, internet, maile i cały wirtualny świat nie istniał… był drugi człowiek.  Taki prawdziwy, namacalny z którym mogłeś spędzić czas. Wielu z nas nie wie o czym mówię, ponieważ te czasy skończyły się bezpowrotnie.  Życie towarzyskie pulsowało w realnym świecie i czułeś jego rytm, każde uderzenie. Nie trzeba było się anonsować a imieniny rodziców zawsze były pełne gości.  Podwórka i boiska szkolne tłumnie wypełnione siędzącymi na ławkach postaciami w zapadającym zmroku były centrum życia towarzyskiego , chodziliśmy tam, bo przecież nie wypadało nie być.  Wieczory spędzaliśmy na długich rozmowach. Kiedy czas mijał przyjemnie i wesoło, niespodziewanie, znienacka nadeszło nowe…

      Ulice i boiska zaczęły pustoszeć. Gwizd pod oknem kolegi zastąpiliśmy telefonem, rozmowę z koleżanką mailem, spotkanie ze znajomymi, spotkaniem na jednym z portali społecznościowych. nasze życie powoli przeniosło się przed ekran monitora  a palce na klawiaturę.  Nowe technologie brutalnie watrgnęły między Nas…Wow  !!!  Świat się zmienił bardzo szybko, a my razem z nim. Internet stał się objawieniem, nowym stylem  życia. Sieć wciągnęła nas w jej  system, staliśmy się  częścią,  żywym organizmem ,  który tworzy  jej system nerwowy.  Numery Pesel zamieniliśmy na adresy IP.

Enter.

 

Problemy z wyborem.

Czy macie moźe czasami problemy z wyborem ??? Bo ja mam tak od dziecka, że  nie wiem w którą stronę iść.  Hmmm …  jak mógłbym to najlepiej zobrazowć ??   Wyobraźcie sobie , jesteśmy dziećmi i rodzice zabierają nas do wielkiego sklepu z zabawkami, są ich tam tysiące.  Przekraczając próg  wpadamy w zachwyt, nasze oczy chłoną paletę barw, tysiąca kolorowych pudełek.  Jakby tego było mało, mówią do Ciebie,  synu…córko… macie nieograniczone możliwości wyboru, decyzja należy do Ciebie. W tym momencie po chwili zachwytu pojawia się pytanie…czego tak naprawdę chcę, czego potrzebuję, co sprawi nam najwiekszą radość, które  pudełko ma najciekawszą zawartość,   co pozwoli  uwolnić zmysły, które w stanie uśpienia czekają na sygnał do działania ??? Chodzimy tak, między regałami, wyciągając  kolejne zabawki ze sklepowych półek…ale nie możemy podjąć decyzji, nie chcemy  popełnić błędu. Pragniemy aby ta, tak ważna dla nas decyzja, była tą trafną, która będzie dawała radość i zadowolenie. Ja tak mam,  że nie wiem za które opakowanie złapać.

Dzień dobry, Sanepid…jest Pan aresztowany.

 

szczepienia pod groźbą więzienia

Po cichutku, bezszelestnie, w sejmie przeszła ustawa o przymuszaniu do szczepionek,  pod groźbą pozbawienia wolności.  Odniosłem wrażenie, że moja wolność do prawa wyboru, została mi zabrana. Sanepid od teraz jest niczym Specsłużba, w każdej chwili mogą przymusić Nas do leczenia lub podjąć decyzję o wstrzyknięciu szczepionki,  a  uprawnienia tej instytucji   pozwalają na pozyskiwanie informacji o każdym obywatelu Polski. W moim odczuciu bezprawnie,  będą mogli nas zamykać i poddawać kwarantannie.  Teraz Minister Zdrowia będzie mógl wziąć urlop i polecieć na wakacje, ponieważ nie ma nic do gadania, to główny inspektor sanitarny decyduje kogo z nas leczyć a kogo zamknąć za brak chęci współpracy. Inspekcja sanitarna będzie miała większe prawa niż policja i wojsko.  Panowie Posłowie powinni zająć się istotniejszymi sprawami, tak ważnymi dla naszego kraju, lecz widzę że skutecznie stawiają  na odwracanie się wyborców, poprzez ograniczanie Naszej wolności. W takim razie zostałem zmuszony do bycia banitą.

Katarzyna Waśniewska sprzedaje się za 1.60 pln

 

źródło: ” Super Express’

Kiedy zobaczyłem zdjęcia Katarzyny Waśniewskiej w bikini na koniu  ( Sesja dla ”Super Expressu” ) szczęka wylądowała mi na podłodze.  Zacząłem się zastanawiać o co chodzi.  Kobieta oskarżona o zabójstwo swojej 6 miesięcznej córeczki  lansuje się w mediach, co najmniej jak laureatka Pokojowej Nagrody Nobla.  Czasy są jakie są , każdy che zarobić.  O ile jestem…nie , nie jestem…w stanie zrozumieć Tabloidy, bo przecież liczy się sprzedaż. To za nic w świecie nie rozumiem Panów Redaktorów . Jakieś normy dobrego smaku szanowni Panowie Naczelni powinny być zachowane, czy też mylę się i  nie znam  ???  Czy kobieta była badana przez psychiatrów ? Musiała być, skoro ciąży na niej podejrzenie o zabójstwo. I co ? W ich opini jest poczytalna ? Bo w mojej to wariatka , która powinna być izolowana od społeczeństwa.  Chyba że to ja powinienem być leczony.  W mojej opinii pieniądz robi z mózgu galaretę.